24 lipiec 2012

Dzień 1007. Teoretycznie powinno być lepiej, ale tak do końca nie jest. Jutro ostatnia wlewka solumedrolu, a gicze drętwieją jak drętwiały. Nie mam na to wpływu. Musi minąć trochę czasu, a tego akurat szkoda. Najważniejsze, że jutro mnie wypuszczą i za kilka dni zobaczę się z moim Milusiem. Trochę spacerów i zmiana klimatu postawi mnie na nogi. Najważniejsze to nie pękać. Pani doktor psychiatra poleciła mi zdecydowanie zwolnić tempo. Mniej stresów i więcej wypoczynku. Łatwo powiedzieć. Ale klamka już zapadła i w moim życiu będzie trochę zmian. Mam nadzieję, że nikomu nie zaszkodzę,  a jeśli tak się stanie to szczerze przepraszam. Niestety jeśli mam wybierać między moją rodziną, czy moim zdrowiem a całą resztą, to taki wybór po prostu nie istnieje. A zegar wciąż tyka. Tik, tak, tik, tak…

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na 24 lipiec 2012

  1. smarciu pisze:

    Witaj,
    zachęcam do poczytania i zastosowania:
    http://www.zdrowa-zywnosc.get.net.pl/to_co_najprostsze_jest_najgenial.htm
    http://www.terapiagersona.com.pl/historie.html
    http://ewadabrowska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10&lang=pl
    Mnie pomogło w innym co prawda problemie onkologicznym, ale ciekawy jestem co o tym myślisz i jakie efekty przyniesie u Ciebie po zastosowaniu przez te kilka tygodni?
    Polecam też film na yt „jedzenie ma znaczenie”, „po prostu na surowo”, „wzrost”.
    Pozdrawiam Cię,
    M
    ps. wiedza chroni -niewiedza naraża

Możliwość komentowania jest wyłączona.