10 lipiec 2012

Dzień 993. Dziś trochę polatałem na Burgu. A to do pracy, a to na spotkanie. Fajnie było, bo i pogoda git. Od jutra już ma być trochę chłodniej. Będzie czym oddychać. Stowarzyszenie zmieniło miejscówkę na wtorkowe spotkania. Już nie na Monopolach, teraz spotkania w barze „JAGA” na Buforowej. Dla mnie ta sama droga, a i korków po drodze mniej. Na pewno koryto dużo tańsze niż na Alkoholowej.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.