20 maj 2012.

Dzień 943. Powiem szczerze, niewiele się przez ostatni tydzień wydarzyło. MOPS dał zgodę na pięć lat i już mam nową kartę parkingową. Dalej mogę śmiało na biało-niebieskim wózeczku parkować, nie ryzykując pięciu stów kary i 5-ciu punktów na dokładkę. Pogoda kręci ciśnieniem i temperaturką a ja zdycham. Dzisiaj, w niedzielę ledwie człapałem. Obawiam się, że prochy – stilnox przestają działać, a z tego co wiem innej alternatywy nie mam. Stilnox, też nie jest tak całkiem super. Od kiedy go biorę, pojawiły się na wierzchu moich dłoni i między palcami zmiany skórne. Coś jak egzema. Walczę z tym i nawet czasem wygrywam, ale po jakimś czasie to wraca. Jutro mam wizytę w Creatorze u pani doktor Pokryszko. Jest specjalistką od SM. Ciekawe czy coś wymyśli, czy standardowo recepty i do domu.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.