15 kwiecień 2012

Dzień 908. Fotki z Pikniku w Jaszkotlu załaduję może jutro. Dziś nie mogę… Wczoraj było tak pięknie i ciepło. Wycieczka się udała. Cielaki zadowolone, reszta też. Wróciliśmy koło 14.30.  Dziecka pojechały na kinderparty do kolegów z klasy. Dużo ludzi latało na moto.

   Była jakoś 19-ta z kawałkiem, kiedy dostałem cholerną wiadomość, że mój przyjaciel Krzysiu „Skrudż” Ciastoń, Król Julian, Prezes mojego Stowarzyszenia SW Bikers, zginął tragicznie w wypadku na swojej Yamaszce FJR , wracając z objazdu trasy do 3-go Kociego Rajdu. Stało się to na Milenijnej, jakieś 2 i pół kilometra od mojego domu. Nie mogę się otrząsnąć, skupić na tym co robię. Dziś nawet niebo cały dzień płacze. Dlaczego tacy wspaniali ludzie odchodzą tak nagle. Nie rozumiem…

27 marca na spotkaniu na Monopolowej zrobiłem kilka fotek. Skrudż też się załapał. Nikt nie wiedział, że to będzie jedna z ostatnich…

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.