31 marzec 2012

Dzień 893. Trzeci dzeń. Qwa trzeci dzień praktycznie, z mojej wieży nie wychodzę. Ból jest przejeokrutny. Leki przeciwbólowe pawie nie działają, tak jak i te na spanie. Nie wiem, jak minie mi nocka. A jak już minie, to jaki będzie jutrzejszy dzień. Bo jeśli taki jak dzisiejszy, to rewelka. Ja wysiadam. Nie wiem, czy to wpływ pogody, czy może jakiś rzut się znowu przypałętał. W każdym razie masakra 🙁

Jutro Prima-Aprilis, ale mi jakoś daleko do żartów.

 

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.