7 marzec 2012.

Dzień 869. Dziś jedna z najdroższych osób w moim życiu – mój Miluś, stał się nastolatkiem. Osiągnął pułap 11 lat 🙂  Wydarzenie to przypieczętował pałą z religii 🙂 -katechetka wzięła mnie z zaskoczenia – stwierdził. – Na następnej religii ją poprawię. Oczywiście mu wierzę. Znam mojego chłopaka. Nie byłem na niego zły. Raczej rozbawiony, że zrobił sobie taki ” prezent” na urodziny. Ale to nic. Gościu zebrał trochę kasy, więc nowy rower będzie nas mniej kosztował. Jeszcze raz STO LAT  mój Milusiu.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.