23 styczeń 2012

Dzień 825. Maleńczuk śpiewa – Boli mnie głowa, i nie moge spać. – Nie jest oryginalny, żeby nie powiedzieć, że to plagiat. To norma. Nie ma poprawy, ale czekam. Cierpliwość, to nowa umiejętność, którą nabywam.
Pogoda zmienną jest ( a może to bylo o kobiecie?). Pomimo, że czuję się niezmiennie ciulowo, swoją pracę wykonuję najlepiej jak potrafię i na ile mi FSM pozwala. Wczoraj wieczorem pojechałem na objazd obiektów. Jak wyjeżdżałem było sucho. Po pół godzinie zaczęło mżyć, a po godzinie lało aż miło. Wracając tak mi patyki pogięło, że myślałem, że po schodach nie wlezę. Jak to szybko działa! Dziś od rana dalej sucho. Siedzę w biurze i robię tłok. Jest trochę papierkowej roboty do zrobienia to sie nie nudzę. Miluś zabezpieczony u babci. Jak wrócę po 15-tej to go odbiorę. Szkoda, że śniegu nie ma. Dziecka się nudzą.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.