23 listopad 2011

Mimo faktu pogorszenia się mojego stanu jakiś tydzień temu, zauważyłem, że od wczoraj idzie ku lepszemu, a nie było wsparcia farmakologicznego. Mówiąc krótko, mimo rzutu jakby się robiło trochę lepiej. Nie zachłystuję się, bo nie chcę zapeszyć i czekam co przyniesie następny dzień.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.