16 wrzesień 2011

Ania Zelent na swoim blogu wstawiła posta o piesku, którego źli ludzie związali i porzucili na torach. Ciuchcia przekreśliła jego wspaniałe plany i pełne uciech beztroskie życie up…c psiakowi tylne łapki. Znaleźli się jednak ludziska o wielkim jak krowa sercu i przygarnęli czeronogiego -(ups!) dwunogiego inwalidę. Zafundowali pieskowi specjalny wózeczek i rehabilitację obejmującą kriokomorę, zajęcia z rehabilitantem i masażystą oraz bioprądy i zapewne inne potrzebne zabiegi. Wspaniali ludzie, oby psiakowi pomogło. Ja też lubię pieski. Prawie jak chińczyk. Od początku mojej aktywności zawodowej (czyli od jakiś 15 lat) odprowadzane są składki na ubezpieczenie społeczne. W lipcu tego roku (to ten miesiąc z kolejna liczbą 7, a jest ich w roku 12) udałem się do centrum rehabilitacyjnego „Creator” na ul. Lotniczej, gdzie po spotkaniu pani doktor zarządziła cztery zabiegi. Między innymi dziesięć wejść do kriokomory. I to by bylo na tyle. NFZ nie podpisał z „Creatorem” kontraktu na tyle i bardzo nam przykro panie Piotrze ale blokuje pan kolejkę, więc sp…adaj pan. Komercyjnie – ZAPRASZAMY- na NFZ – GOŃ SIĘ BURAKU.
A może by tak się w innym normalnym kraju za pieska się przebrać i jakiejś miłej rodziny poszukać…

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na 16 wrzesień 2011

  1. TOM pisze:

    Święte słowa chłopie nasze szpitale ze zdrowego człowieka zrobią inwalidę .

  2. Carrerka pisze:

    Straszna rzeczywistość w której na jednej szali jest zdrowie a na drugiej pieniądze.
    Piotruś, mam wyrzuty sumienia…

Możliwość komentowania jest wyłączona.