31 sierpień 2011.

Dziś jest ważna data. 15 lat temu moje Ajlawju zostało oficjalnie panią Mcgyverową. Mija północ, więc zabawa na weselu w tym czasie trwała w najlepsze. Zaczynały się oczepiny. Faktycznie to powinniśmy obchodzić dwudziestą rocznicę, bo tyle czasu już trwa nasz związek i nasza milość. Wiele rzeczy czeka wciąż w kolejce na realizację. Gdy Ajlawju skończy szkołę a Miluś podrośnie chcieliśmy zacząć realizować plany zwiedzania świata (a przynajmniej Europy). Wczasy nad ciepłym morzem i temperatura wody wyższa niż 19 stopni ,( w polsce rarytas)to takie małe marzenie. Trzeba będzie zweryfikować marzenia. Czas spędzany wspólnie i edukacja Milusia, to priorytety.

Wtorkowe kino wypadło ok. Film efekciarski i warto obejrzeć.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.