7 lipca 2011

No i wczoraj zapeszyłem. Dzisiaj od rana czuję się fatalnie. Nogi nie chca sie zginać i generalnie mnie nie słuchają. A tak fajnie bylo wczoraj. Plany poszły się j…

Czytałem długoterminową prognozę na lipiec. Ma być raczej do dupy. Mam nadzieję, że jak zwykle się mylą, bo mi dzecku błony mięzdy paluszkami wyrosną. I to nie od kąpieli w maszym ciepłym morzu

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.