15 czerwiec 2011

 Już przed południem byłem w szpitalu na Weigla.   Doktor przyjął mnie na izbie przyjęć, przebadał i stwierdził kolejny rzut. Boże, ile można. Mam już dość. Co 5-6 tygodni mam tąpinięcie. W zeszłym roku miałem jeden, a w tym to już trzeci, a jeszcze półrocze nie przeszło. Biorę Betaferon, w zeszłym roku zafundowałem sobie CCVSI. To miało mnie zabezpieczyć przed rzutami (choć trochę) a jedyne co usłyszałem to tekst, że widocznie na mnie to nie działa. Super.   Na miejscu dostałem lufę Solumedrolu rozcieńczoną płynem fizjologicznym, a na później receptę na Metypred. Do tego jeszcze papier na Lyricę (to może pomóc rozprawić się z przeczulicą). 15 tabletek prawie stówka. Znowu leki garściami będę łykać. Jak ma mi to pomóć, to będę żarł garściami. Biedna wątroba.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.