Święta 09

Pierwsze takie Święta. Niby w domu, z najbliższymi, ale dla mnie nastrój jak na stypie. Rozmawiałem, śmiałem się, zajadałem i nic. Taki czas na przemyślenia. Co poszło nie tak? Gdzie dałem plamę? Czyja to wina? Moja? A może czyjaś? To na pewno minie. Skończy się jak zły sen i wszystko wróci do normy. Czekałem i nic się nie zmieniło. Minął sylwester (cały wieczór z gorączką) a po nim Nowy Rok. Zaczął się 2010 rok Pański, a dla mnie kolejny rok walki. Ten pamiętniczek trzeba by nazwać „Main Kampf”, ale by się źle kojarzył.

O McGyver

Cześć. Jest styczeń 2017r. Na tą chwilę mam jeszcze 44 lata i od ponad siedmiu choruję na FSM (fucking sclerosis multiplex). Od ponad sześciu lat jestem emerytem-rencistą, jako że moja poprzednia firma czyli MSW postawiła na mnie krzyżyk. Mam wspaniałą rodzinę (żonę Renatę i 15-to letniego syna Maćka) dla których chce się żyć. Mogę zaktualizować profil. Jest luty 2020, a ja mam jeszcze 48 wiosen. FSM jest ze mną już ponad 10 lat, a rencistą-emerytem jestem od 9. Renia wciąż mnie wspiera, a Maciek to już prawie 19-letni młody mężczyzna :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.