20 maj 2017

Dzień 2679. Znów upłynęło dużo czasu i wydarzeń było kilka. Cóż, w kwietniu jeszcze urodziny a w maju i długie weekendy i zimne dni i rodzinny zjazd rodziny teścia. W moim zdrowiu też zmiany, niestety na gorsze 🙁 Zmiany nie związane z SM, raczej z ortopedią, mianowicie wysiadł mi prawy nadgarstek. W zasadzie bzdura, ale przeszkadza. Przy zgięciu pod kątem prostym, nie mogę go obciążać. Po prostu, przy robieniu pompek – boli. Do kompletu w lewym łokciu urodziło się schorzenie nazywane „łokciem tenisisty” albo „golfisty”. Nie gram ani w tenisa, a tym bardziej w golfa, więc nie mam pojęcia skąd to guffno się przyplątało :). No i na dodatek, news sprzed kilu dni… Dolna, prawa ósemka znowu się obudziła.  Tym razem poszła na ostro. Boli połowa twarzy, usta otwierają się, że ledwo się łyżka z zupą mieści. O gryzieniu prawą stroną już nie wspomnę. Od wczoraj łykam antybiotyk, więc liczę na poprawę. Płukanie antyseptykiem i grzanie laserem na razie nie przynosi skutku.

   Dziś Miluś pojechał na egzamin z matmy do III liceum. W zasadzie, to szkoła drugiego wyboru, ale wynik pozytywny, jak najbardziej pożądany :). Połamania długopisu synek 🙂

 

 

 

Opublikowano Ogólna | Skomentuj

Wielkanoc 2017

     To już siódme Święta Wielkiej Nocy z Mrocznym u boku. Ale powiem mu… Goń się!

Wszystkim czytelnikom moich wypocin zawartych w tym Pamiętniczku, życzę Świąt zdrowych i pogodnych, wśród bliskich i przy stołach pełnych jadła i napitków 🙂

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania Wielkanoc 2017 została wyłączona

13 kwiecień 2017

Dzień 2642. Wczoraj mój organizm wzbogacił się o jakieś 130 tyś. złotych. Miałem wlewkę Ocelizumabu w Centrum Neurologii prof Selmaja w Łodzi. Kwota nie jest wyssana z palca, tylko pochodzi z artykułu, który powiadomił o dopuszczeniu leku za oceanem. Koszt rocznej kuracji to 65 tyś dolarów, a że wlew co pół roku, to po przeliczeniu na nasze wychodzi 130 tyś. złociszy. I ciekawe kogo będzie na to stać? Zwykły zjadacz chleba w Polsce może tylko pomarzyć. Tylko można liczyć na refundację z kasy państwa, ale ta ma swoje cele i problemy. Trzeba uzbroić WOT Macierewicza, znaleźć kasę na kontynuację 500+, na wypłaty dla Misiewiczów, no i najważniejsze na miesięcznice Smoleńskie!!! W takim towarzystwie tacy jak my muszą sobie radzić sami. W końcu jeszcze do naszych aptek Ocre nie dotarło. A przecież lekko pół miliona zeta rocznie można zarobić 🙂 Wystarczy być prezesem PKO SA. to „tylko” 36 tyś… dziennie!!! Co daje grubo ponad 13 milionów rocznie!!! Można? Można!

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 13 kwiecień 2017 została wyłączona

14 marzec 2017

Dzień 2612.  Późno się zrobiło. Aż wstyd, że tyle czasu nic nie napisałem. W zasadzie jeśli idzie o mojego Mrocznego Pasażera, to rzutu nie ma, choć są dni kiedy ledwo chodzę (tak jak dzisiaj). Nogi bardziej mi drętwieją, i niewiele mogę na to poradzić. Nawet wyprawa do piwnicy jest wyzwaniem. Musiałem się przejść, bo po pierwsze trzeba było przynieść ziemniaki, po drugie się się po prostu poruszać, a po trzecie sprawdzić sytuację, bo po raz kolejny jakiś palant ukradł lampki. I faktycznie. Polak potrafi. Kiedyś jak kradli żarówki, to smarowali je smarem i było git. Teraz są eleganckie lampki LED na 12v i sukinsyny kradną całe wkłady. Już chyba kilkanaście sztuk menda zabrała. I ponoć kradnie tylko w naszym bloku. Prawdopodobnie to jakiś sąsiad. Kiedyś miał śrubokręt, teraz finezja się skończyła, i po prostu wkład wyciął szczypcami. Oj, ale bym mu dupę skopał… Podsunąłem panu ze Spółdzielni pomysł, żeby lampki przenieść na sufit. Zawsze to trudniej je wydłubać, no i może jakieś kamery? I okazało się, że na kamery muszą się zgodzić mieszkańcy, bo kiedyś ktoś założył atrapę, i się doczepili, że prywatność, że szpiegowanie… I dobrze. Koleś co się burzył, widocznie sumienie i łapki miał nieczyste. Potencjalny kandydat na łomot.

              Jakoś na początku lutego wybraliśmy się całą ekipą na imprezkę emerycko- karnawałową do knajpy w Świętej Katarzynie. Myślałem, że pląsy jak zwykle mi odpadną i będę siedział przy paśniku ale zdziwienie… Udało mi się wykrzesać trochę sprawności, ku radości mojej i mojej Ajlawju. Spowodowało to jej natychmiastową decyzję, żebym się szykował na Sylwestra 🙂 Wszystko jest fajnie, ale niestety u mnie to Insz Allach, czyli Jak Bóg Da. Teraz niestety muszę przysiąść, bo kilka tygodni temu, podczas ćwiczeń coś popsuło mi się w krzyżu, i pomimo czterech wizyt u specjalisty fizjoterapeuty, jeszcze mnie pobolewa. 

     Od jakiegoś czasu obserwowałem biżuterię z paracordu, czyli linki spadochronowej. Jako, że oprócz obrączki jedyne „błyskotki” które noszę, to bransoletki, stąd i moje zainteresowanie. Taka bransoletka może byś po prostu ozdobą, a w przypadku niektórych splotów, „magazynkiem” na 4-5 metrów mocnej linki. Zabawa zabawą, a fajnie by było przekuć ją w jakąś kasę 🙂 Na dole kilka próbek 🙂

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 14 marzec 2017 została wyłączona

18 styczeń 2017

Tym razem napiszę o czymś innym. Wszystkie osoby czytające tego bloga i będące jego subskrybentami przepraszam, że ich usunąłem z listy, ale muszę usunąć wszystkich. Niestety jest to spowodowane falą spamu, który uderza w komentarze. Codziennie pojawia się co najmniej kilkanaście takich „komentów” z rosyjskojęzycznych serwerów, niosących dziwne treści reklamowe i tylko zasyfiających bloga. Usuwam je sukcesywnie, ale niestety to nie pomaga, i w związku z tym muszę zrobić bardziej radykalne „sprzątanie”. Mam nadzieje, że to pomoże. Lista jest długa, bo zawiera około 8 i pół tysiąca adresów które muszę usuwać ręcznie, więc potrwa to parę dni. 

Dziś usunąłem wszystkich subskrybentów i wprowadziłem zmiany co do wstawiania komentarzy, mianowicie można komentować tylko nowe wpisy, i tylko przez okres nie dłuższy niż 20 dni. Kolejna rzecz to fakt, że w tym roku niestety nie zamieszczę  w zakładce DARCZYŃCY nazwisk osób, które 1% wspomogły mnie i moją walkę o zdrowie. Wynika to z zapisu ustawy o ochronie danych osobowych 🙁

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 18 styczeń 2017 została wyłączona

8 styczeń 2017

Dzień 2547. Późno się wziąłem za kolejny wpis. Wiem, ale to był bardzo napięty czas. Najpierw Święta a po tygodniu Sylwester. W temacie mojego zdrowia niewiele się zmieniło. Nogi drętwieją i bolą, tyle, że staram się to jak najbardziej ignorować i żyć jak zawsze robiąc swoje. Codzienne zakupy są w domu w moich obowiązkach, tak jak i oporządzanie Milusia po powrocie ze szkoły. Sezon moto zakończył się po Motomikołajach i Żuczek spakowany na sen zimowy, stoi w garażu pod kołderką 🙂  Ze Świąt u Zawadziłów powstał filmik, i można go zobaczyć tutaj 

Sylwestrowy będzie tutaj, jak tylko go zrobię 🙂

    Reszta rodzinki w miarę zdrowa, jedynie Miluś przed samym Bożym Narodzeniem trochę pokasływał, i jeszcze nawet teraz mu się odezwie, ale do szkoły pociska, bo to koniec półrocza i nie ma wyboru. Teraz za oknem jakieś -10, ale za parę dni już zapowiadają odwilż. Co to za zima…

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 8 styczeń 2017 została wyłączona

15 grudzień 2016

Dzień 2523. Pieprzyków się jeszcze nie pozbyłem, i raczej przesunę to na nowy rok.  W tym jeszcze raz słoneczko i gradus się dla nas uśmiechnęło i 10 grudnia rozwiało deszczowe chmury i przygrzało promykami. Termometry pokazały jakieś 14 stopni. A z jakiej to okazji??? Z okazji MOTOMIKOŁAJÓW 🙂 Renifer MP3, jeszcze zanim na dobre zapadł w sen zimowy, został obudzony, umyty i zatankowany. Tutaj pokażę kilka fotek i do filmik, ( a w zasadzie film, bo po montażu wyszło prawie 40 minut :))

wp_20161209_001wp_20161210_006

wp_20161210_009wp_20161210_013

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 15 grudzień 2016 została wyłączona

26 listopad 2016

Dzień 2504. Nadeszły chłody  i moto już spakowane w garażu jak miś  na zimowy sen. Ale jeszcze może będzie budzony za parę dni, 10 grudnia na motomikołaje. U mnie standard. Nogi bolą i pewnie do wiosny nie przestaną, choć wolałbym żeby trochę opuściły,  bo jak potrzebuję podreptać gdzieś dalej, to jednak jest to problem. Aktywność trochę mi spadła przez ten ból w nogach. Poza zwykłymi problemami z Mrocznym, chcę jeszcze pozbyć się ostatnich kłopotliwych znamion na plecach, bo bywają momenty, kiedy je zadrę i potrafią nawet krwawić. Z twarzy pozbyłem się tego problemu dwa lata temu, a większość z pleców jakieś 15 lat temu.

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 26 listopad 2016 została wyłączona

12 listopad 2016

Dzień 2488. Dziś wielki dzień. Moje Ajlawju skończyło 18 lat :), no i wczoraj nasza Reprezentacja, pod wodzą trenera Nawałki, rozniosła ekipę Rumunii. Ładny mecz. Aż się chciało oglądać. Ponadto wczoraj było nasze święto narodowe, a jutro Tola ma urodzinki 🙂 Normalnie same święta albo inne imprezy. Zimno na dworze i ponuro. Gdybym miał psa, to żal by go było na dwór wygonić. A mnie od czasu ostatniej Łodzi nogi bolą. Bolą i są takie tkliwe i wqrwione. Ze spaniem słabo, bo jak tu spać, jak szczudła łupią… Sezon moto raczej już zamknięty, bo ja raczej jak zimno i ślisko to nie latam. Doopa nie czuje porządnie siodła jak forma OK, a co dopiero teraz. Jeszcze tylko Motomikołaje jakoś 10 grudnia i spokój. Ale po co skórę na niedźwiedziu dzielić, jak ten jeszcze po lesie pomyka 🙂

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 12 listopad 2016 została wyłączona

28 październik 2016

Dzień 2472. 28 październik, to jakaś dziwna data w moim życiu. W 1993 roku zostałem zmobilizowany do służby ojczyźnie, jako ostatnia fala powołana na 18 miesięczne manewry. Następny pobór, już miał tylko 15 miesięcy służenia. W 2009 z tym dniem kojarzę początek znajomości z Mrocznym.

W przyszły czwartek kończę rehę na Poświęckiej. Na pewno przyniesie to oczekiwany skutek.

Opublikowano Ogólna | Możliwość komentowania 28 październik 2016 została wyłączona